sa jeszcze te Wyscigi Pokoju?
mnj
mnj
eeeeeee.....
O NICH SIĘ PISZE W MIEJSCOWYCH GAZETACH
hasło wyborcze
prezydenta:
GWIAZDA 
ZIMBABWE
Oto słońce narodu zimbabwiańskiego, które za 
żadne skarby nie chce zajść. Czyli nasz 
prezydencina.Wybrany po uzyskaniu przez 
Zimbabwe niepodległości. Nie był zły chłop. Potem 
zaczęło mu odbijać. Romans z komunistami.
Zabieranie bogatym i rozdawanie biednym.Tylko 
między rozdawaniem i oddawaniem najpierw branie
wszystkiego dla siebie. Wreszcie zaczął nawet 
biednym zabierać. Cały kraj stoi nad przepaścią 
ekonomiczną. A on na siłę chce zrobić kolejny 
krok...
Zbliżają się wybory. 
Ludzie się boją, że też zbliża się wojna domowa bo 
Robercik już zapowiedział, że się i tak nie podda. 
Kolega serdeczny Kadafiego. Teraz wywala białych
 z Zimbabwe i szkoli paramilitarne bojówki, 
żeby ludzi uczć jedynego, słusznego myślenia.
...wyjęczał: "Gorąco...." I poczołgał się do miski z wodą. Po 
wypalonych słońcem włosach zostało bolesne wspomnienie. 
Poparzona i rozkwitła bąblami skóra kwalifikowała do 
występów w "Star Trek". Bez charakteryzacji. A asfalt powoli 
stygł i krzepł na oponach, ramie, kasku, kierownicy i bidonie 
z wrzącą wodą...
Kiedy byliśmy piękni i młodzi nie był to żaden wyczyn. 
Ale na starość i w afrykańskim słoneczku to już coś! 
To obok to oczywiście fikcja literacka. Prawda jest 
taka, że Mały przyjechał nas odwiedzić. Przyjechał 
rowerem 110 km. Wyglądał całkiem normalnie. 
Przespał się i przed wschodem słońca popedałował 
z powrotem. Powiniennem pojechać z rewizytą. 
Tylko poczekam, aż wymyślą rowery z klimatyzacją 
dalej
powrot
wybacz Mały, że jesteś na jednej stronie z R.M.