Obrazek
Obrazek
Gina
odwiedziny
Przyszła dziewczynka. Wzięła 
mnie za rękę i sobie tak 
łaziliśmy wszędzie (info dla 
SVDowców: nawet po 
wertepach). Zagadać się za 
bardzo nie dało: bariera 
językowa. Ale próbowałem. 
Potem się dowiedziałem, że 
Gina jest głuchoniema. W ten 
sposób zniknęła miedzy nami 
bariera językowa. A teraz, kiedy 
to piszę, Gina buszuje w 
drugim pokoju. Mam nadzieję, 
że znalazła obiad i podjada jak 
zawsze: za nic nie mogę 
pogryżć tej krowy. Gina se już 
nie raz poradziła.
oczywiście cała ekipa 
jest nieziemska
Poszedłem do piaskownicy porobić zdjęcia. Towarzystwo 
jeszcze ledwie chodzi ale w piasku czują się jak ryby w wodzie. 
Pod 
piaskiem też. Oraz z piaskiem w buzi. Oczywiście nie może być 
zdjęcia jeśli się wszyscy nie zlecą. Ogólnie nici ze zdjęć bo 
ulubioną pozycją fotografowanych jest usiąście na obiektywie z 
jednoczesnym wetknięciem palca w odsłonięte oko 
fotografującego.
O 15stej cała ta zapiaskowana ekipa rusza biegiem do... kaplicy. 
Odmówić Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Może nie do końca 
wiedzą co się dzieje (ale modlą się z przejęciem i zacięciem), lecz
 jest w tym jakiś wielki sens: to miejsce powstało na skutek 
objawień Matki Bożej pewnej kobiecie w RPA. Maryja nawet 
wskazała miejsce gdzie ma powstać sierociniec (się miejscowe 
władze zdziwiły bo akurat ten kawał ziemi do nikogo nie 
należał!). Wierzyć nie wierzyć, ale 150 dzieciaków ma dom. 
Kiedy zabrakło w Ich życiu zwykłej ludzkiej miłości zostało Im 
Boże Miłosierdzie.Anioły na ziemię zstępują ruchomymi 
schodami!
Gina
dalej
powrot
w tle widać kawałek moich drzwi
 widac, ze piaskownica!
tez zjezdzalem