| Jeden znajomy znajomych postanowił coś zrobić z coraz częstszymi, złodziejskimi wizytami w ogrodzie (ludzie się bronią jak mogą niedawno w sklepie widziałem jak gość kupował maczetę do samoobrony). W tym celu powbijał w deski gwożdzi. I potem te deski poukładał pod murem, oczywiście gwożdziami do góry. Miał się skaczący z muru złodziej nadziać i narobić krzyku, żeby go można było zlokalizować i wypałować, wytłuc lub wytrzepać z głowy złodziejskie zakusy. Noc minęła spokojnie. Tylko rano się okazało, że ktoś ukradł te deski z gwożdziami. |
| Gdyby ktoś pytał o rasizm. To niestety jeszcze nie historia. Mandela odmienił ten kontynent (do teraz RPA jest czymś w rodzaju Ziemi Obiecanej dla biednych. To żaden wyjątek, że ktoś pieszo idzie z Burundi do RPA, żeby odmienić swój los. Niestety marzenia rzadko się tam spełniają. Za to bandytyzm urasta tam do niewyobrażalnych rozmiarów.) ale nie zmienił ludzkich serc. Rasizm to nie tylko relacje między białymi i czarnymi. Są właściwie trzy grupy: biali, czarni i kolorowi (wielka grupa Indyjczyków i innych narodowości), można powiedzieć, że każdy z każdym . Nie chcę uogólniać, że w żadnej szkole białe dziecko nie siedzi w jednej ławce z Afrykańczykiem, ale tak się często zdarza. Szczególnie na wsi. Białe dziecko nie powie "dzień dobry" do czarnej pani wożnej. Nie każdy Arab (też Afrykańczyk!) powie, że czarny śmierdzi. Ale są tacy, którzy tak powiedzą. Sam słyszałem. Do tego dochodzą różne rasizmy mniejsze, np.: dla Botswawiańczyka Zimbabwiańczyk to niższa rasa i tak dalej. I tak wciąż. |
| Kolejna lekcja poznawania i nie zdziwiania się: pogrzeb muzułmański. Przede wszystkim pogrzeb musi się odbyć w ciągu 24ech godzin od śmierci. Ale najczęściej odbywa się tego samego dnia (śmierć przyszła o 16ej to pogrzeb będzie o 20ej albo i póżniej). Ciało, natychmiast po śmierci przenosi się do domu zmarłego(ewentualna sekcja zwłok jest całkowicie niedopuszczalna). Ciało zmarłego się myje i naciera specjalnymi olejami. Potem zawija w specjalne prześcieradło i układa na podłodze (nie ma trumny, nie używa się! Nie ma kwiatów, świec. Kompletnie nic). Rodzina też siedzi na podłodze. Wszyscy się modlą. Tego dnia nic się nie je (przez trzy dniu w domu zmarłego nic nie wolno gotować. Krewni gotują i przynoszą). Na cmentarz idą tylko mężczyżni. Kremacja niedopuszczalna. Przez 40 dni po pogrzebie rodzina ma żałobę. A żona zmarłego przez 4 miesiące nie powinna wychodzić z domu (nawet do lekarza, gdyby coś się stało). |
| w całym tym bałaganie to tylko dzieci szkoda |